piątek, 5 lipca 2013

Suchy szampon Batiste

Po tym jak znalazłam w GlossyBoxie suchy szampon Batiste wiedziałam, że kupię pełnowymiarowe opakowanie. 
Szampon momentalnie odświeża, wystarczy spryskać nim włosy z odległości ok 30 cm, wmasować proszek i... gotowe... Włosy mamy jak nowe :) no... mycia to nie zastąpi ale w chwili kryzysu, albo zwykłego lenistwa to zbawienie..




Wybór jest dość szeroki, ja zdecydowałam sie na trzy rodzaje:



- TROPICAL 200ml
 (piękny, kokosowy zapach- właśnie ten był w glossyboxie)
MEDIUM & BRUNETTE 200ml 
(lekko zabarwiony dzięki któremu na włosach nie zostaje biały nalot, dedykowany szatynkom)
LACE 200ml
(o delikatnym, kobiecym zapachu, opakowanie koronkowe, bardzo "kobiece" ;) )


Ja szampony kupowałam na str http://perelki.eu i dzięki glossybox miałam zniżkę -15%

POLECAM!

wtorek, 2 lipca 2013

poniedziałek, 1 lipca 2013

Zakupy II

Szybkie zakupy ;) :


1- Płyn micelarny BIODERMA - to już mój drugi promocyjny zestaw... Z tego płynu jestem bardzo zadowolona dlatego kupiłam ponownie... (42,99/kpl)

2- Maska nawilżająca ZIAJA - miałam ochotę na jakąś drogeryjną maseczkę, wybrałam wersję nawilżającą, jutro wypróbuję ;) (1,79zł/szt)


3- Paski oczyszczające na nos BEAUTY FORMULAS - miałam kiedyś paseczki Nivea, były nawet nawet, mam nadzieję, że te będą skuteczne. W opakowaniu jest 6 pasków, troch mało jak za ta cenę, ale innych nie było a ja potrzebuję oczyszczenia ;) (14,69zł/op)



4- Lip Tint BELL - po ostatnim niewypale (tusz), dałam szansę Bell i kupiłam Lip tint- pomadkę w płynie/efekt flamastra. Nie wiem ile jest kolorów, u mnie były trzy (czerwony, oranż i róż- uwaga, kolor nakrętki). Skusiłam się na różowy. Nie mam pojęcia jaki to numer, chyba 11. 
Kolor na ustach jest całkiem fajny, na nakrętce wydaje się neonowy ale na ustach jest całkiem przyjemny... trwałość też niezła (przetestowałam kolor najpierw na dłoni, zanim doszłam do łazienki aby go zmyć, tint zabarwił już skórę ;) nie zmyłam go do końca), a aplikator ładnie rozprowadza produkt. Wszystko wydaje się ok, ale... raz- smak- podejrzanie landrynkowy i nie wiem czemu, miałam wrażenie ze mrowią mnie usta... dwa- lepi się niemiłosiernie. Kiedy pocierałam wargą o wargę usta mi się kleiły... chwilkę odczekałam aby tint podsechł, wrażenie klejenia było mniejsze ale było, myślę ze może pomóc nałożenie bezbarwnej pomadki ochronnej ;)





i to tyle... póki co ;)


czwartek, 27 czerwca 2013

Zakupy...

Skoczyłam ostatnio do Biedronki i Rossmann'a i wyszłam z kilkoma rzeczami ;)



MICELARNY ŻEL NAWILŻAJĄCY BEBEAUTY - przypomniało mi się, że kiedyś używałam go do mycia i demakijażu... i własnie do tego został stworzony. Kupiłam, bo pokończyło mi się wszystko. Sprawdza się całkiem nieźle, nie szczypie w oczy, choć mocniejsze kreski eyelinerem są oporne ;) ale za tą cenę, ok 5zł naprawdę warto wypróbować.

KREM DO RĄK ISANA z 5% mocznikiem - znany już oraz nagradzany na Wizażu krem.. Ładnie się wchłania i pachnie, (trochę intensywnie jak dla mnie, ale ja mam teraz zaburzony zmysł węchu ;) więc tym bym się nie sugerowała). Dłonie są ładnie nawilżone. Wg mnie krem wart jest swojej ceny, ok 4-5zł..

MLECZKO DO KĄPIELI BABYDREAM - to już moje drugie opakowanie. Przyjemny w użyciu produkt, ładnie, delikatnie pachnie, choć wydaje mi się, że jest mało wydajny- fakt, nie żałowałam sobie go, ale jakoś szybko mi się skończył. Cena ok 10zł. więc tak sobie w stosunku do płynów do kąpieli, ale lubię go i pewnie znów kupię ;)

Pogrubiająca mascara BELL- napaliłam się na nią, sama nie wiem czemu... Fajne było to, że szczoteczka i buteleczka z tuszem były osobno Ostatnio wciąż używałam tuszy z silikonową szczoteczką i chciałam znów spróbować standardowej... fakt, jest spora, ale był też tusz super-pogrubiający z jeszcze większą (!), a że mój ukochany swego czasu DiorShow miał szczotkę podobnych rozmiarów, zachęciło mnie to jeszcze bardziej. I tu rozczarowanie... nie takich efektów oczekiwałam. Ja wiem, odzwyczaiłam się od szczotek tego typu, ale... ten tusz jest jakiś taki... słaby. Nie wiem, może jak podeschnie troszkę to będzie lepiej, ale póki co średnio chce mi się nim malować rzęsy... Żałuję, że za tą cenę nie kupiłam mojego ostatnio lubianego tuszu z Eveline...



i to tyle... 
:)

czwartek, 20 czerwca 2013

GlossyBox---MOM&BABY

Pozmieniało sie troche w moim życiu... 
nie mogłam sie oprzec... 
nabyłam pierwszą polską edycję GlossyBox Mom&Baby :)



urocze pudełeczko, inne niz te zwykłe różowe ale jakże oczekiwane ;)

w środku?


zawartość całkiem ciekawa...


Mixa Ochronny krem do przewijania - Pełny produkt!
Mixa Łagodząca woda oczyszczająca bez spłukiwania- Pełny produkt!
Tołpa Dermo body, mum, serum liftingujące biust- Pełny produkt!

A-Derma Olejek pod prysznic Exomega- próbka
Palmer's Pielęgnacyjny balsam przeciwko rozstępom- próbka
Pat&Rub Szampon i płyn do mycia dla niemowląt i dzieci Sweet- próbka

plus prezenty od GlossyBox:
Greenty Pieluszka z zieloną herbatą 
Johnson's Baby Mleczko intensywnie pielęgnujące- próbka
La Roche-Posay Anthelios spf 50+ krem-  próbka

i to tyle... 
pudełko całkiem fajne..
jak na mamuśkowo- dziecięcą zawartość :)

buźka... :)

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Projekt DENKO - cz.1

W końcu zebrałam trochę pustych opakowań i mamy pierwszą zbieraninę zużyć czyli...
mój pierwszy projekt denko... 


  1. Dwufazowy płyn do demakijażu NIVEA- wg mnie ani dobry ani zły
  2. Dwufazowy płyn do demakijaży BIELENDA- kolejny przeciętniak, nie kupię więcej
  3. Odżywka wygładzająca ISANA- nawet niezła... faktycznie włosy po niej były gładkie
  4. Płyn micelarny BIODERMA- świetny, nie podrażnia, dobrze zmywa makijaż oczu, trochę drogi, ale w promocji warto kupić...
  5. Szampon nawilżający "Granat i Aloes" ALTERRA- dobry, pewnie jeszcze kiedyś kupię, choć trochę denerwuje mnie jego zapach
  6. Szampon z olejkiem arganowym JOANNA - całkiem przyzwoity, ładny zapach, dobrze oczyszcza
  7. Krem do mycia twarzy z wyciągiem z dzikiej róży ALTERRA- jejuuu, nie mogłam doczekać sie aż go skończę  i niestety nie dałam rady do końca  troszkę zostało... nie znoszę tego zapachu, gdyby nie to byłby ok, nie myje ta dobrze jak potrzebuje tego moja skóra wieczorem, ale na poranne odświeżenie by sie nadawał... no własnie... ale zapach jest dla mnie nie do przebrnięcia.. nie kupię więcej!
  8. Nawilżająca emulsja CLINIQUE - bardzo przyzwoity nawilżacz i naprawdę wydajny.. polecam
  9. Baza pod cienie Cashmire DAX- super! kupiłam kolejne opakowanie, na tej bazie cienie trzymają się bardzo długo, kolor jest wyraźniejszy... po prostu świetna...
  10. Olejek do włosów AMARGAN z glossyboxa- jak dla mnie zwykły olejek, ale ekspertem ws włosów nie jestem ;)
  11. Tusze:


IsaDora Extra Volume- przyjemny tusz, ale jednak wolę mocniejsze pogrubienie
IsaDora Big Bold- meega szczoteczka, całkiem fajna mascara... takie lubię, ale szybko zgęstniała
Essence Get Big Lashes - pogrubiająca mascara, za te pieniądze przyzwoita, ale z tej marki wolę tą następną 
Essence I love extreme - super czaderskie pogrubienie, mega szczoteczka, naprawdę polecam, szkoda ze dość szybko mi zgęstniała, ale z pewnością jeszcze do niej wrócę, szczególnie ze nie jest droga
Rimmel Volume Accelerator- bardzo przyzwoita mascara
Eveline Volumix Fiberlast- użyłam juz trzy opakowania, bardzo ją lubię, silikonowa szczoteczka, wyprofilowana, z jednej długie z drugiej króciutkie "włoski", polecam, dobry tusz za grosze..

to tyle...
:)

sobota, 13 kwietnia 2013

Glossy kwiecień...

No niestety, to pudełeczko trochę mnie rozczarowało...
trochę? no ok, trochę bardziej... 
dezodorant w kulce? to nie jest to czego szukam w pudełeczku...
balsam, krem, peeling- trochę już tego mam... pielęgnacja twarzy? to samo...
brakuje mi "kolorówki"...
zaczynam zastanawiać się na anulowaniem subskrypcji...

a poniżej zawartość...


bye...