poniedziałek, 27 lutego 2012

Pianka do golenia

Jako że niespodziewanie skonczył się mój żel do golenia, poleciałam do najbliższego sklepu i kupiłam cokolwiek... błąd!


Pianka "Venus" o której tu mowa to totalne nieporozumienie... nie nawilżała włosków, byla jakaś taka... dziwna. Spływała, zapach melona który miałam, nie był zbyt nachalny, ale troche mnie mdlił... nie wiem... moze sie uprzedziłam, ale nie kupię tego wiecej...



Szybko wróciłam do mojego ulubionego produktu, żelu do golenia "Sensual" Joanny.


Formuła żelu, który po kontakcie z wodą zmienia sie w mieciutką piankę bardzo mi odpowiada, mam wrazenie ze w ten sposób produktu zużywam o wiele mniej niz tradycyjnej pianki... nie wspominając juz ze maszynka ma całkiem niezły poślizg na tej piance, wiec i ew. zacięc mozemy uniknąć.
Skóra po goleniu jest mięciutka i ładnie pachnie :)
naprawde polecam, cena jest przystępna, a produkt naprawde dobrej jakości.




środa, 22 lutego 2012

Ziaja - Oliwka do mazażu

Lubicie masaż? ;) ja bardzo... Zwykle używałam zwykłych oliwek dla dzieci, lubie je, ale przypadkiem trafiłam na oliwke do masażu w żelu Ziaji...



Konstystencja żelowa ;) fajnie rozprowadza sie po skórze, nawilża i.... super pachnie...
Zapach kojarzy mi sie z jakimiś perfumami, które kiedys czułam w perfumerii ale nie kojarze jakimi...
to bardzo fajny i co ważne, wydajny produkt (pudełeczko ma 180ml)



w składzie: olej bawełniany, trójglicerydy z oleju kukurydzianego, witaminy E i F, eco-certyfikowaną substancję żelującą


wtorek, 21 lutego 2012

Wizyta w Naturze - Essence

W poszukiwaniu "Kameleona" Catrice odwiedziłam dzis jedną z drogerii Natura... niestety w kolejnej go nie było (ale dowiedziałam sie od miłej Pani sprzedawczyni kiedy mają dostawy i kiedy mam przjechać zeby go kupic ;) )
Nie moglam sobe odmowic poszperania w szafach... szczególnie ze były wyjątkowo zapełnione...
skorzysałam z promocji Essence 2+1 gratis...
w koszu wyprzedażowym znalazłam pare złotych tańszy rozświetlacz który mi sie spodobał, i na pocieszenie braku Kameleonka, wziełam też cień trio My Secret... ;)




Essence:

Pomadka 52 IN THE NUDE - delikatny nudziak... na moich ustach daje badzo naturalny połysk, w połączeniu z konturówkami ma drugie życie.. ;)



Konturówka 01 SOFT ROSE delikatna naturalna (troche pudrowo rózowa)...






jako gratis do promocji 2+1, z proponowanych przez Panią z Natury jednakowych cieni, lakieru i błyszczyka xxxl zdecydowałam sie na ten ostatni...





wierzcie mi, to ten sam kolor... ale cieżko zrobic mu zdięcie... (pierwsze z lampą, drugie bez)
to02 LIGHT CANDY

z kosza z przecenionymi kosmetykami skusiłam sie na rozświetlacz



 kupiłam troche z ciekawości, nigdy nie używałam tego typu produktu... w sumie za te pieniądze mozna spróbowac...
delikatne, miałkie drobinki nie powinny sprawiać "kłopotu"... zobaczymy ;)

i teraz znów cieżko uchwycic kolor :/ to ten sam puder...



 ostatni jest cień My Secret...
to 315 WALK AT SUNSET

to śliczny zestaw matowych cieni,
pierwszy jasny cień- delikatny róż, drugi- fiolet, trzeci - śliwka...
jutro przetestuje... zrobie oko a'la My Secret ;)



chyba musze troche przystopowac z zakupami...
tylko tego Kameleonka kupie ;)))

sobota, 18 lutego 2012

Essence - kilka drobiazgów

No i skusiłam sie...
byłam na wyprzedaży Essence...

takie tam... ;)

Lakiery:

 62 REACH PEACH
05 SIMPLY NUDE
01 WHITE GLAM

pierwszy to ani czerwony, ani pomarańczowy... kojarzy mi sie bardziej z kolorem cegły ;)
drugi, typowy nudziak...
trzeci...  mleczny z drobinkami... mam nadzieje ze fajny bedzie osobno jak i lakier nawierzchniowy...





Linery:

04 I LOVE NYC
03 BERLIN ROCKS



myśle ze jak za 3,99 to dobry interes ;)

wtorek, 14 lutego 2012

KissBox

Wiedziałam z netu ze dzis prawdopodobnie dostaniemy lutowego Kiss Box'a, ale w trakcie całego cieżkiego dnia zapomniałam... Więc podwójnie miło mi było, gdy po powrocie do domu pudełeczko juz na mnie czekało... :)
To mój pierwszy box, wiec z niecierpliwością zaczełam otwieranie... :)







Jestem bardzo mile zaskoczona zawartością, wszystko super...
Bardzo ciekawa jestem tuszu Isa Dory oraz kremu Bandi.
Nastepne boxy bedą juz ciut droższe, hmm... ale chyba sie jeszcze skusze...
:)

sobota, 11 lutego 2012

Essence wyprzedaż



Wyprzedaż produktów Essence:

Wyprzedaż dyskontynuowanych produktów rozpoczyna się w drogeriach sieciowych ( Douglas, Tesco extra, Super-Pharm, Hebe) 20.02 . W pozostałych drogeriach rozpocznie się między 20 a 27.02. Wyprzedaż potrwa do wyczerpania zapasów w każdym sklepie.
Cena każdego produktu- 3,99 pln
A od 27 lutego coś nowego... Marble Mania :)

czwartek, 9 lutego 2012

Biochemia Urody

Jakiś czas temu usłyszałam o kosmetychach z Biochemii Urody...

"To gotowe zestawy do produkcji kosmetyku, które:
·         zawierają odważone ilości potrzebnych składników,
·         proste i szybkie do wykonania według bardzo szczegółowej instrukcji,
·         dają gwarancje, że wykonywany produkt zawsze się uda,
·         nie wymagają dodatkowego zakupu opakowań, wagi, zlewek, cylindrów, termometru, pehametru i innych akcesoriów laboratoryjnych,
·         ich przygotowanie nie wymaga znajomości chemii, łamania sobie głowy nad matematycznymi i chemicznymi przeliczeniami miar, gęstości, procentów itp.
·         wszystkie potrzebne pojemniki, buteleczki, etykietki, mieszadełka są w zestawie."


Poczytałam troche w necie o nich, i ze względu na swoje problemy z cerą zdecydowałam sie na początek na dwa produkty, Pomarańczowy olejek myjący i cytrynowe serum.

Poniżej fotka tego co zawierała paczuszka :) Zestaw małego chemika? ;)  fiolki, fioleczki...


Wszystko jest poodmierzane, wystarczy ze zmieszamy i preparat gotowy... Opis sobie daruję, możecie poczytać na stronie BU...
Do każdego kosmetyku dołączona jest etykietka, same piszemy na niej datę (domyślnie ważności), ja wpisałam date przygotowania...

Olejek myjący... olej i emulgator, wstrząsnąć i gotowe... pachnie bosko, buzia jest czysciutka..



Serum- tu wiecej fiolek, ale tak samo, wszystko mieszamy i juz... proste, prawda?


Do serum dołączone mamy dwa pojemniczki, jeden wiekszy (zapas), drugi z zakraplaczem do regularnego stosowania...

Nie chciałam sie sugerować opiniami z netu, że to działa itd, wiem ze po dwóch dniach cudów nie będzie, ale... stosowałam serum na noc... (dziwne uczucie, nakładac olej na twarz) i juz po dwóch dniach byla ona jakaś taka... :)) Po dwóch tygodniach, pory jakby sie zmniejszyły, buzia powoluteńku, ale chyba zeczyna się regulowac... Ostatnio nawet dawno niewidziana koleżanka potwierdziła ze wyglądam jakoś korzystniej ;)

Testuję dalej... mam nadzieje ze po wyczerpaniu obu preparatów będe róznie pozytywnie nastawiona do nich jak teraz ;)
aaa... i mam chrapke na jakiś fajny hydrolat, ale narazie wyczerpię swoje zapasy wód micelarnych ;)